Papież Leon XIV
Leon XIV na Światowy Dzień Pokoju
W kierunku pokoju nieuzbrojonego i rozbrajającego
„Pokój z tobą!”
To starożytne pozdrowienie, nadal używane na co dzień w wielu kulturach, w wieczór Paschy nabrało nowego znaczenia w ustach zmartwychwstałego Jezusa. Jego Słowo: „Pokój wam” (J 20, 19.21) nie tylko wyraża życzenie, ale dokonuje ostatecznej przemiany w tych, którzy je przyjmują, a tym samym w całej rzeczywistości. Dlatego następcy Apostołów każdego dnia i na całym świecie głoszą najcichszą rewolucję: „Pokój z wami!”. Począwszy od wieczora, gdy wybrano mnie na Biskupa Rzymu, chciałem włączyć moje pozdrowienie do tego chóralnego zwiastowania. I pragnę potwierdzić, że jest to pokój zmartwychwstałego Chrystusa, pokój nieuzbrojony i rozbrajający, pokorny i wytrwały. Pochodzi on od Boga, Tego, który bezwarunkowo miłuje nas wszystkich[1].
Więcej…Wiadomości z misji od ks. Michała Szawana
Pozdrawiam serdecznie z Papui.




Ja właśnie wróciłem z pierwszego lokalnego urlopu. Wybrałem się na 2 tygodnie w miejscowe góry. Było przepięknie. Szczyty bardzo ładne i choć są wysokie (udało mi się wejść na Mount Giluwe 4367 m-to najwyższy wulkan Autralii i Oceanii oraz Mount Wilhelm 4507 - najwyższy szczyt w Papui), to chodząc po nich niejednokrotnie masz wrażenie jakbyś w był w Bieszczadach, albo w Tatrach. Śnieg co prawda ciężko znaleźć (choć czasami w porze deszczowej może go być i po kostki), to jednak na dużych wysokościach można porządnie zmarznąć, a rękawiczki wraz ciepłą kurtką i czapką są niezbędne.
Klimat jest typowo górski (poranki i wieczory są dość chłodne) i z tej racji można ludzie uprawiają tam kapustę, kalafiory, ziemniaki, brokuły, cebulę, pomidory i nawet truskawki. Także można zjeść wiele warzyw, o których u nas nad Sepikiem, z racji na tropikalny klimat, można jedynie pomarzyć:). Dodatkowo rosną im jeszcze owoce cytrusowe m.in: banany, papaje, mandarynki i pomarańcze. Brakuje im właściwie tylko kokosów.
Udało mi się również spotkać wielu naszych misjonarzy, z tej racji, że w diecezji Mount Hagen miały miejsce w tym czasie święcenia nowego Biskupa Koadiutora. Obecny bp. Douglas, Werbista pochodzący z Australii, w styczniu udaje się na emeryturę. Biskupów z Polski jest obecnie trzech w Papui: mój bp. Józef Roszyński Werbista w Wewak, bp. Dariusz Kałuża w diec. Bougenville ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny oraz bp. Walenty Gryk w diec. Goroka, również Werbista. Udało mi się również spotkać ich w czasie święceń.
Niestety w tym czasie zmarł nam młody ksiądz w diecezji. Właściwie w moich wieku. Miał 47 lat. Także dzisiaj właśnie żegnamy go Wewak.
Bardzo serdecznie dziękuję Marek Tobie i Rodakom za modlitwę i ofiary, które do mnie systematycznie przesyłacie ze zbiorek, w tym m.in od Legionu Maryi i Róż Różańcowych. To olbrzymia dla mnie pomoc, z tej racji również, że codzienne utrzymanie, a zwłaszcza żywność w naszym rejonie Wewak jest niestety niejednokrotnie droższa niż w Polsce. Kilogram cebuli u nas kosztuje 14 zł i niejednokrotnie trzeba mieć sporo szczęścia, żeby udało się ją zdobyć w sklepie:).
Wasze ofiary pomogły mi znacznie również przy zakupie 2 zbiorników na wodę: jeden stanął przy szkole (do tej pory dzieci w czasie lekcji nie miały dostępu do wody pitnej), a drugi przy kościele. Grzesiek Kasprzycki to złota rączki i zajął się wymianą rynien i instalacją nowych zbiorników. Wody na terenie misji nam teraz już nie brakuje, a to podstawa codziennego funkcjonowania.
Udało mi się dzięki Grześkowi zrobić także wiele remontów na plebanii (nie wiem, czy Ci wspominałem), takich jak: założenie nowych siatek od komarów, montaż instalacji solarnej, dzięki której mam lodówkę i którą używamy również w kościele, a ostatnio również zrobienie nowej łazienki w budynku plebanii (dotychczasowa była w opłakanym stanie i dodatkowo na zewnątrz). Teraz powoli zbieramy materiały i środki do budowy budynku do spotkań dla grup parafialnych, takich jak: Legion Maryi, Ministranci, Grupa modlitewna św. Michała Archanioła). Na razie nie posiadamy jeszcze takiego miejsca.
Także bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję Wszystkim za modlitwę i ofiary, bez których moja praca misyjna tutaj byłaby niemożliwa. Przekaż ode mnie najserdeczniejsze podziękowania dla Wszystkich modlących się za mnie i składających ofiary.
Jeśli wszystko dobrze się poukłada, to na początku przyszłego roku planuję przylot do Polski, na urlop. Powinienem być bardziej wolniejszy w marcu. Także mam nadzieję, że uda nam się spotkać i podziękować osobiście wszystkim.
Pamiętam o Was w codziennej modlitwie oraz w I soboty miesiąca we Mszy świętej sprawowanej za wszystkich wspierających mnie modlitwą i Ofiarami.








