Zapraszamy na naszą stronę facebookowa 584ac2d03ac3a570f94a666d

 

Papież Leon XIV

Leon XIV  na Światowy Dzień Pokoju

W kierunku pokoju nieuzbrojonego i rozbrajającego

„Pokój z tobą!”

To starożytne pozdrowienie, nadal używane na co dzień w wielu kulturach, w wieczór Paschy nabrało nowego znaczenia w ustach zmartwychwstałego Jezusa. Jego Słowo: „Pokój wam” (J 20, 19.21) nie tylko wyraża życzenie, ale dokonuje ostatecznej przemiany w tych, którzy je przyjmują, a tym samym w całej rzeczywistości. Dlatego następcy Apostołów każdego dnia i na całym świecie głoszą najcichszą rewolucję: „Pokój z wami!”. Począwszy od wieczora, gdy wybrano mnie na Biskupa Rzymu, chciałem włączyć moje pozdrowienie do tego chóralnego zwiastowania. I pragnę potwierdzić, że jest to pokój zmartwychwstałego Chrystusa, pokój nieuzbrojony i rozbrajający, pokorny i wytrwały. Pochodzi on od Boga, Tego, który bezwarunkowo miłuje nas wszystkich[1].

Więcej…

Dzisiaj-6 lutego minęła druga rocznica śmierciksiędza Andrzeja Sali, który przez 24 lata był proboszczem naszej parafii.
Razem z Nim- wspólnie współtworzyliśmy tą parafie,  wspólnie budowaliśmy  kościół, nie tylko jako wspólnotę duchową ale też wybudowaliśmy  budynek tej świątyni od fundamentów.

O godz. 18 na Mszy świętej modliliśmy się o życie wieczne dla Ks. Andrzeja Sali i jego rodziców. Później oglądając fotografie w ciszy wspominaliśmy czasy kiedy był z nami.

 

 

20180206 1  20180206 2  20180206 3  20180206 4  20180206 5  20180206 6  20180206 7

 

Fotografie archiwalne: 

 

Prymicja 10  prez1

prez2

PROB2R 3

PROB2R 5

PROB2R 6

PROB2R 7

prez8k

PROB2R 8 

probo  prez9k

PROB2R 9

PROB2R 10

 

Wielu z nas pamięta go jako Kapłana przepełnionego modlitwą,  dobrego spowiednika, który podnosi z nędzy grzechu, dodaje siły, wiary i kieruje ku miłosiernemu Bogu.

Wraz z Księdzem Andrzejem Salą my parafianie   budowowaliśmy  kościół: od pierwszych pomiarów geodezyjnych na placu, który był ugorem, fundamentów, budowy murów, poprzez stawianie krzyża misyjnego, wmurowanie kamienia węgielnego, przeniesienie Najświętszego Sakramentu, aż do budowy dachu i   położenia na nim od południowej strony blachy.
Przy pracy na budowie też była niesamowita atmosfera wspólnoty, zawsze tam był, ze wszystkimi rozmawiał, o wszystko się troszczył. Tym żył. To było 24 lata naszego wspólnego życia w parafii.